Gdy swe życie uznasz za beznadziejne..

Jeśli kiedyś będziesz miał wielkiego doła, wpadniesz w depresję uznając, że Twoje życie nie ma żadnego sensu, że jesteś żałosny i marnujesz każdą kolejną chwilę swojego bytu pamiętaj, że są ludzie, którzy mają gorzej... Pomyśl, że gdzieś w okolicach włocławskiego Południa jest ktoś, kto całe weekendy a i czasem w dni powszednie spędza czas na miałczeniu do CB radia i wkurwianiu mobilków. Dosłowie całe weekendy, od rana do wieczora praktycznie bez przerwy słychać wielokrotnie powtarzanie "miaaauuuu" głosem kastrata... Czy można mieć bardziej żałosne życie? Pomyślcie sobie jakie trzeba mieć goowno między uszami, żeby z czegoś takiego czerpać radość życia? 

Więc nie łamcie się, nawet jeśli jesteście na dnie, to jest ktoś, dla kogo dno szamba to nieosiągalny sufit...

A tak swoją drogą to zaje*ałbym skur*ysyna! 

 

No i wiem, na kogo zagłosuję

Ciągle się zastanawiałem na kogo zagłosować do PE, ale teraz dzięki niezawodnemu Leszkowi Millerowi już wiem - na pewno nie będzie to SLD. Otóż wódz znów palnął cudo - zapytany o awanturę związaną z pochówkiem serca księdza pod chrystusowym monumentem w Świebodzinie stwierdził, że to serce tam powinno zostać, bo taka była ostatnia wola księdza... I w ten oto sposób przywódca lewicowej partii przyznał, że ostatnia wola księdza znaczy więcej niż polskie prawo. 

I w taki oto sposób Miller sprawił, że taki szowinista i męska świnia jak ja zagłosuję na feministkę...

 

Powodziowa kampania

Powodzi w naszym kraju było już wiele, zazwyczaj media, politycy i służby budziły się z wilgotną ręką w nocniku. Budziły się zazwyczaj niespiesznie niemrawo otrzepując wilgoć z mokrej dłoni. W tym roku jednak bardziej od wody zalewają nas informacje o tym co zaleje, gdzie zaleje, czym zaleje, przez kogo zaleje, jak zaleje, kto jest gotowy a kto nie, że zaleje itp. itd. Powódź odmieniana jest przez wszystkie przypadki, służby w pogotowiu, politycy na wałach tylko pogoda nie chce współpracować, bo pada ale nie aż tak, żeby ostro zalało, na razie podtapia...

Witam w nowym Moherowie!

No i stało się, nadszedł czas, aby Moherowo ewoluowało - zarówno w formie jak i treści. Poprzednia forma Moherowa nieco się wyczerpała, zmieniły się czasy, zmieniły się warunki dlatego też trochę przestarzała formuła nie motywowała mnie do pracy... Od dziś będzie inaczej, będzie częściej i aktualniej. Możecie się spodziewać komentarzy niemal na bieżąco, postaram się nawet codziennie dorzucać coś nowego.

Na pewno będzie więcej do czytania, za to trochę mniej galerii "z pieprzykiem". Możecie być spokojni o retorykę i lignwistykę - ciągle będzie drapieżnie i niepoprawnie politycznie, a może nawet trochę bardziej język się wyostrzy... To się zobaczy.

Moherowo od dziś staje się swoistym blogiem, a to co było a już nie jest... odchodzi do historii. Długo zastanawiałem się co ze starego Moherowa przenieść na nowy grunt i jeśli chodzi o treści, to wiele tego nie będzie. Po co wracać do starych spraw, trzeba być na bieżąco.

Na pewno jeszcze to i owo zmienię, nie zabraknie pewnie błędów "młodości" więc bądźcie cierpliwi. Czekam też na Wasze uwagi i komentarze - co się podoba a co nie, co zmienić i czego Wam brakuje.

Pozdrawiam i zapraszam!